Upublicznianie długu jako metoda windykacji

Co zrobić gdy egzekucja komornicza naszej należności (na przykład prywatnej pożyczki albo należności za towar) jest bezskuteczna a dłużnik ma się dobrze, śmieje się, bo dochody i majątek ukrywa? Takich dłużników jest sporo. Często jedynym sposobem na nich jest upublicznianie ich długu z podaniem ich pełnych danych osobowych.

Dla wielu z nich jest to nad wyraz dokuczliwe, bo bardzo zależy im na tym, aby nie wyszło na jaw, że są nieściągalnymi dłużnikami. Często bowiem udają szacownych, oficjalnie majętnych i wiarygodnych oraz rzetelnych obywateli (czasem po to, aby oszukać kolejne osoby). Upubliczniać można także w internecie, formalnie publikując ofertę wierzytelności na sprzedaż. Jeżeli wierzytelność stwierdzona jest tytułem wykonawczym, to wierzyciel ma do tego pełne prawo. Bywa w takich przypadkach że dłużnik próbuje straszyć rzekomymi konsekwencjami prawnymi i żąda usunięcia wpisu ale jeżeli tak reaguje, to tylko się cieszyć, bo oznacza to, że publikacja długu może być skuteczna. Uwaga: na podstawie doświadczeń własnych stwierdzam, że dalece skuteczniejsze jest upublicznianie właśnie w internecie czyli w formie otwartej i bezpłatnej do wglądu dla każdego aniżeli w płatnych do wglądu rejestrach długów będących Biurami Informacji Gospodarczej do których należą Krajowy rejestr Długów, BIG Infomonitor oraz ERIF. Oczywiście pod warunkiem, że wyszukiwarka Google zaindeksowała ten wpis o dłużniku. Wtedy wystarczy wpisać w wyszukiwarce Google odpowiednio sformułowane zapytanie o dłużnika czyli nazwa / imię i nazwisko i miejscowość oraz słowo związane z zadłużeniem czyli na przykład „dłużnik” albo „wierzytelności” itp.